ul. Wspólna 1/3 
00-529 Warszawa 53

Stan nauki i techniki w Polsce

(streszczenie i wnioski)

 
 
 
    Opracowanie pod redakcją:
      Małgorzaty Wanke-Jakubowskiej i Marii Wanke-Jerie 

    Autorzy:

      Jan Kozłowski, Jacek Rychlewski, Roman Sławeta, Małgorzata Wanke-Jakubowska, Maria Wanke-Jerie 

    Komitet Badań Naukowych  
    Warszawa 1999 

 
        Kończący się wiek XX jest stuleciem wzrastającego znaczenia nauki i techniki. Choć wiele jest celów, dla których państwa wspierają badania i prace rozwojowe - cele wojskowe, prestiż kraju, wzrost gospodarczy, podniesienie jakości życia (zdrowie publiczne, badania medyczne, ochrona środowiska) czy też rozwój nauki dla poszerzenia granic poznania - cele gospodarcze i społeczne wysuwają się dziś na pierwsze miejsce. Rozwój społeczny i gospodarczy jest bowiem ściśle uzależniony od wprowadzania innowacji: technologicznych, organizacyjnych, menedżerskich, edukacyjnych. Badania i prace rozwojowe, jako źródło innowacji technicznych i technologicznych, stanowić będą tę perspektywę, z której opisywać będziemy stan polskiej nauki. Drugą będzie porównanie podstawowych wskaźników dla Polski do analogicznych w innych krajach OECD.

        Standardy OECD w statystyce publicznej stosuje się w Polsce od roku 1994, dlatego dopiero od tego momentu począwszy możliwe stały się wszelkie analizy porównawcze, także dotyczące dynamiki zmian. Stąd prezentowane zestawienia najczęściej ograniczone są do lat 1994-1997. Dla umożliwienia porównań kwoty pieniężne wyrażono w dolarach amerykańskich według parytetu siły nabywczej waluty krajowej (USD PPP).

        Najważniejsze wskaźniki opisujące stan nauki dotyczą jej finansowania. Okazuje się, że wielkości krajowych nakładów na badania i rozwój (GERD) w Polsce, zarówno w przeliczeniu na jednego mieszkańca, jak i na jednego badacza znacznie odbiegają od poziomu krajów wysokorozwiniętych, są natomiast porównywalne z krajami Ameryki Łacińskiej.

        Wskaźnik GERD na głowę ludności w Polsce jest ośmiokrotnie mniejszy niż średnio w krajach OECD, prawie siedmiokrotnie mniejszy niż średnio w Unii Europejskiej, trzykrotnie - od tego samego wskaźnika w Czechach i tylko nieco większy w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi krajami Ameryki Łacińskiej. Wydatki na jednego badacza w Polsce są najniższe spośród wszystkich krajów OECD, czterokrotnie mniejsze niż średnio w Unii Europejskiej, trzykrotnie - niż w Czechach i są zbliżone do wydatków w krajach Ameryki Łacińskiej.

        Dokonując tego rodzaju porównań nie można abstrahować od poziomu rozwoju gospodarczego kraju. Liczony zgodnie z parytetem siły nabywczej realny produkt krajowy brutto przypadający na jednego mieszkańca wynosi w Polsce około 40% średniego PKB dla krajów Unii Europejskiej i mniej niż 60% PKB na głowę ludności w najbiedniejszych krajach UE - Grecji i Portugalii. Dlatego też procentowy udział nakładów na badania i rozwój (B+R) w PKB, traktowany jako miernik cywilizacyjnego rozwoju kraju, nie może być w pełni miarodajny.

        Procentowy udział nakładów na B+R w produkcie krajowym brutto w Polsce jest porównywalny do analogicznego wskaźnika w Hiszpanii, a jest wyższy niż na Węgrzech, w Portugalii, Grecji, Turcji i Meksyku. Liczba badaczy natomiast w stosunku do ogółu zatrudnionych jest w Polsce niewiele mniejsza niż we Włoszech, w Hiszpanii i Austrii, a większa niż na Węgrzech, w Czechach, Portugalii, Grecji i Turcji. Jest też znacznie, ponad dwukrotnie większa niż w krajach Ameryki Łacińskiej.

        W krajach wysokorozwiniętych w nakładach na B+R przeważają środki pozabudżetowe, głównie fundusze przedsiębiorstw. W Polsce przeciwnie, dominuje finansowanie budżetowe, które stanowi prawie 2/3 ogółu nakładów. Takie proporcje są również charakterystyczne dla krajów słabiej rozwiniętych.

        Udział w budżecie państwa środków na finansowanie prac badawczo-rozwojowych w Polsce nie odbiega od podobnych wskaźników dla Włoch, Hiszpanii, Nowej Zelandii, Portugalii czy Kanady. Co więcej, w ostatnich latach udział środków z budżetu państwa w finansowaniu B+R w Polsce, wprawdzie nieznacznie, ale rośnie.

        Za podstawę oceny efektywności naukowej na świecie przyjmuje się dane dotyczące publikacji naukowych, gromadzone przez Instytut Informacji Naukowej w Filadelfii. Pod względem liczby publikacji w czasopismach z listy filadelfijskiej Polska zajmuje dość wysoką, 18. pozycję i od wielu lat jej udział w światowej puli publikacji wynosi około 1% (dla porównania udział Polski w światowych nakładach na B+R wynosi zaledwie 0,39%). W porównaniu z krajami rozwiniętymi liczba publikacji na 1 mln mieszkańców jest dla Polski wskaźnikiem mniej korzystnym niż PKB na głowę ludności (per capita).

        Pod względem rocznej liczby publikacji na 1 mln mieszkańców (średnia z lat 1993-1997) Polska znajduje się w tej samej grupie państw, co Chorwacja, Bułgaria, Rosja i Portugalia i zajmuje pod tym względem 39. miejsce. Ma lepszy wskaźnik od państw Ameryki Łacińskiej - Argentyny, Brazylii i Meksyku.

        Liczba publikacji i wskaźniki cytowań charakteryzują aktywność naukową przede wszystkim w badaniach podstawowych. W badaniach stosowanych i pracach rozwojowych wynikiem działalności są także - a może przede wszystkim - wynalazki, wzory użytkowe i wdrożenia. Wprawdzie nie wszystkie wynalazki są patentowane i nie wszystkie patenty stają się innowacjami, jednak za porównywalną miarę wynalazczości uważana jest właśnie aktywność patentowa.

        Udział Polski w ogólnej puli wniosków patentowych krajów OECD wynosi 0,4%. Liczba rocznych zgłoszeń patentowych przypadająca na 100 tys. mieszkańców wynosiła w 1997 roku dla Polski - 9, dla Czech - 16, dla Niemiec - 331, a dla Szwecji - 994.

        Infrastruktura instytucjonalna innowacji i transferu technologii dopiero zaczyna się rozwijać. Tylko co dziesiąty spośród 290 ośrodków innowacji i przedsiębiorczości (połowa z tej liczby to ośrodki powołane w latach 1994-1995) zajmuje się transferem i komercjalizacją technologii oraz wspieraniem działalności innowacyjnej.

* * *

        Wykształcone kadry to najważniejszy kapitał polskiej nauki. Po swoistym "drenażu mózgów" w latach 1992-1993, sytuacja kadrowa wyraźnie zaczyna się stabilizować.

        Odpływ jest znacznie mniejszy nie tylko w porównaniu do lat 1992-1993, ale także mniejszy niż w latach 1989-1991 i zbliża się do poziomu lat 80. Systematycznie maleje emigracja. Rośnie zatrudnienie, a połowę osób przyjmowanych do pracy stanowią kończący studia absolwenci. W latach 1990-97 udział osób mających wyższe wykształcenie wśród ogółu czynnych zawodowo (w wieku 25-64 lata) wzrósł z 7,2% do 13,1%.

        Istotne jest stałe odnawianie kadry, a więc nie tylko dopływ młodych ludzi, ale również uzyskiwanie stopni i tytułów naukowych. W ostatnich latach liczba awansów naukowych utrzymuje się na ustabilizowanym poziomie, a nawet nieznacznie wzrasta. Jednak nadal stopnie i tytuły naukowe uzyskiwane są w stosunkowo późnym wieku.

        Blisko połowę doktoratów uzyskują osoby powyżej 35 roku życia, rośnie liczba późnych doktoratów uzyskiwanych w wieku powyżej 45 lat. Zaledwie 15% osób habilituje się poniżej 40 roku życia. 70% tytułów profesorskich uzyskują osoby po pięćdziesiątce. W ciągu kilku najbliższych lat 2/3 obecnych profesorów osiągnie wiek emerytalny.

        Najpoważniejszym problemem środowiska naukowego są niskie płace, zwłaszcza w grupie asystentów i adiunktów. Rodzi to nie tylko frustrację, ale także wiele zjawisk patologicznych, takich jak wieloetatowość i podejmowanie innych, nie związanych z pracą badawczą zajęć zarobkowych, także prac wykonywanych w celach komercyjnych z wykorzystaniem sprzętu instytucji publicznych (tzw. szara strefa gospodarcza w B+R). Późne awanse naukowe są m.in. konsekwencją tych negatywnych zjawisk. W perspektywie wieloletniej najgroźniejszym skutkiem niskich płac jest zahamowanie dopływu do nauki utalentowanych absolwentów.

* * *

        Równie poważny problem stanowi stan bazy badawczo-rozwojowej. Wzrost stopnia zużycia aparatury badawczej przy zwiększającej się jej wartości brutto, wskazuje na brak możliwości jej odtwarzania. Stan aparatury różni się jednak w zależności od instytucji - są i takie jednostki, które mają aparaturę równie nowoczesną, jak instytucje zachodnie. Wobec utrwalania się w ostatnich latach dużego stopnia dekapitalizacji aparatury, szczególnej wagi nabiera sprawa racjonalnego i pełnego jej wykorzystania. Zjawisko dekapitalizacji aparatury nie jest charakterystyczne dla ostatniej dekady. Wręcz przeciwnie. W ramach programu Rozwoju Zaplecza Laboratoryjnego (1990-91) oraz programów PHARE (np. TEMPUS) po 1990 roku nastąpiło wzbogacenie i unowocześnienia aparatury, szczególnie w szkołach wyższych.

        W latach 1994-1997 udział nakładów inwestycyjnych w ogólnych nakładach na B+R systematycznie wzrastał od 14% do 18%. W 1997 roku był dwukrotnie wyższy niż analogiczny wskaźnik we Francji i w Niemczech.

* * *

        Techniki komputerowe są - i niewątpliwie będą - podstawowym, lub co najmniej niezbędnym, narzędziem badawczym w prawie wszystkich dziedzinach nauki i techniki. Rozwój infrastruktury informatycznej nauki powinien nadążać za światowymi standardami. Szerokie korzystanie z wymiany informacji poprzez sieć komputerową jest jednym z podstawowych elementów koniecznych do tworzenia nowej cywilizacji społeczeństwa informacyjnego.

        Miejskie sieci komputerowe istnieją w 20 ośrodkach akademickich i połączone są sieciami rozległymi. Utworzono pięć centrów wyposażonych w komputery dużej mocy obliczeniowej, które pełnią także rolę ośrodków badawczych integrującą tę część środowisk, dla których techniki komputerowe są istotną częścią procesu badawczego.

        Od początku 1999 roku współpraca międzynarodowa wkroczyła w nową fazę - Polska przystąpiła do 5. Programu Ramowego Badań, Rozwoju Technicznego i Prezentacji Unii Europejskiej. Polscy badacze będą mogli - na równych prawach z naukowcami z krajów UE - ubiegać się o środki na realizację projektów badawczych w ramach programów tematycznych odzwierciedlających najważniejsze priorytety Unii Europejskiej. Istotą tych programów jest rozwiązywanie problemów będących częścią zagadnień praktycznych i kończących się wdrożeniami.

* * *

        W dzisiejszych czasach nauka i technika przenikają się. Roli nauki nie da się oddzielić od roli techniki i technologii. Bez dobrze zorganizowanych powiązań z gospodarką znaczenie badań naukowych jest skromne.

WNIOSKI

1. Nakłady na badania naukowe i prace rozwojowe są w Polsce bardzo niskie w porównaniu z krajami Unii Europejskiej. Należy dążyć do wzrostu nakładów, z których część budżetowa w okresie najbliższych pięciu lat w przeliczeniu na jednego mieszkańca powinna osiągnąć nie mniej, niż 50% średniej dla krajów Unii Europejskiej. Oznacza to dwukrotny realny wzrost w stosunku do stanu obecnego, czyli średni realny przyrost o ok. 15% rocznie.

2. Struktura nakładów na badania naukowe jest w Polsce wadliwa: niemal 2/3 środków pochodzi z budżetu państwa, co jest odwróceniem proporcji istniejących w krajach rozwiniętych i zasobnych. Należy dążyć do zwiększenia udziału środków pozabudżetowych tak, aby ich udział nie był mniejszy niż połowa nakładów ogółem. Wymaga to m.in. tworzenia instrumentów finansowych zachęcających podmioty gospodarcze do finansowania badań i rozwoju.

3. Liczba osób zajmujących się badaniami naukowymi w stosunku do ogółu mieszkańców kraju jest w Polsce relatywnie wysoka, zbliżona do krajów wyżej rozwiniętych. Natomiast nakłady finansowe na jednego badacza są bardzo niskie, dwukrotnie mniejsze niż w najuboższych krajach Unii. Dlatego przyrost nakładów na badania i rozwój powinien wyprzedzać tempo przyrostu kadry naukowej.

4. Niski poziom zarobków pracowników zajmujących się badaniami naukowymi wywołuje szkodliwe zjawisko wieloetatowości oraz zniechęca najzdolniejszych i najbardziej przedsiębiorczych absolwentów uczelni do wyboru kariery naukowej. Wpływa to na starzenie się kadry i powstawanie luki pokoleniowej.

5. Osiągnięcia polskich badaczy są niezłe w zakresie publikacji naukowych (około 1% publikacji światowych, co daje naszemu krajowi 18-20. miejsce na świecie). Polska należy do krajów, w których średni koszt powstania jednej publikacji jest niższy niż w większości państw świata. Pod względem liczby publikacji na głowę mieszkańca natomiast, pozycja Polski jest znacznie gorsza, plasując nasz kraj pod koniec trzeciej dziesiątki na świecie. Gorsza jest też pozycja Polski pod względem liczby patentów, których liczba stanowi zaledwie około 0,4% ogólnej puli patentów światowych. Ponadto zbyt mała część polskich patentów jest wykorzystywana przez gospodarkę.

6. Mała liczba spektakularnych osiągnięć naukowych, a także niedostateczny związek pomiędzy nauką i gospodarką wywołane są także tym, że polską naukę cechuje rozproszenie badań oraz przyczynkowość ich wyników. Stosunkowo niewiele jest dzieł naukowych o fundamentalnym znaczeniu, jak i kompletnych opracowań techniczno-technologicznych nadających się do natychmiastowego zastosowania w praktyce. Poprawa tej sytuacji może wymagać dokonania zmian w podziale środków finansowych przeznaczanych na B+R.

7. Poprawa efektywności wykorzystania środków przeznaczanych na badania i rozwój, jak też polepszenie związków pomiędzy nauką i gospodarką wymaga zmian w jednostkach zajmujących się działalnością B+R, których struktura w wielu wypadkach nie zmieniła się mimo przejścia z gospodarki planowej do rynkowej. Konieczne jest lepsze dostosowanie ich do obecnych warunków, co wiąże się z daleko idącymi procesami restrukturyzacyjnymi oraz w wielu wypadkach ze zmianą form własnościowych.

8. Ogromnym wyzwaniem dla Polski jest udział w 5. Programie Ramowym Badań, Rozwoju Technicznego i Prezentacji Unii Europejskiej. Sukces polskich zespołów w ubieganiu się o finansowanie projektów badawczych przez Brukselę będzie sprawdzianem pozycji polskiej nauki i techniki na arenie europejskiej. Udział polskich zespołów w dotychczas dostępnych programach międzynarodowych był, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, zdecydowanie niższy niż większości krajów Europy Środkowej. Należy dokonać wielkiego wysiłku, by w 5. Programie Ramowym sytuacja uległa radykalnej poprawie. Wiąże się to z intensyfikacją działań na rzecz wspomagania polskich jednostek ubiegających się o udział w tym Programie.

9. Dziś nawet najbogatsze kraje nie mogą sobie pozwolić na finansowanie wszystkich możliwych inicjatyw naukowych. Powstaje zatem konieczność wyboru, a te decyzje wymagają czytelnego sformułowania priorytetów wynikających z polityki państwa w zakresie B+R, która z kolei musi być pochodną strategii gospodarczej i społecznej oraz aktualnego stanu nauki i techniki.

Ostatnia modyfikacja: 19 lipca 1999 roku


 BACK