![]() |
ul. Wspólna 1/3 00-529 Warszawa 53 |
Dla wszystkich uczonych w Polsce jest oczywiste, że szybki rozwój Polski
i wypełnienie elementarnych aspiracji obywateli naszego kraju, wymaga przyspieszonego,
gruntownego i szerokiego rozwoju badań naukowych. To przekonanie środowisk
naukowych nie jest, niestety, podzielane przez ogół społeczeństwa. Fakt,
iż tak ważny czynnik postępu jakim jest rozwój nauki nie jest właściwie
rozpoznawany przez Polaków każe wątpić, czy uda nam się te w pełni uzasadnione,
narodowe aspiracje w niedługim czasie zrealizować.
Wyrazem takiego stanu świadomości jest fakt, że w ostatnim dziesięcioleciu
budżetowe środki na naukę (liczone w wartościach realnych) dość systematycznie
malały i w obecnym roku osiągnęły wartość o 50% mniejszą niż w roku 1991
[wykres 1]. Warto przy tym pamiętać, że poziom finansowania
badań naukowych już w roku 1991 uważano za niewystarczający i niosący realne
zagrożenie, nie tylko dla nauki, ale i rozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego
kraju.
Gdy przyjrzeć się, jak w kolejnych latach zmieniały się nakłady budżetowe
na naukę w stosunku do roku poprzedniego [wykres 2]
to, poza kilkoma wyjątkami, widzimy stałą tendencję malejącą, która w bieżącym
roku osiągnęła wartość największą - spadek nakładów o 17,87% w stosunku
do roku 2001.
Podobnie przedstawia się sytuacja gdy rozpatrujemy udział wydatków
na naukę w stosunku do PKB [wykres 3]. Tu także zaznacza
się stała tendencja malejąca, a dodatkowo obserwujemy zdecydowanie złą
proporcję w finansowaniu budżetowym i pozabudżetowym badań naukowych. Uważa
się, i tak jest w krajach wysokorozwiniętych, że państwo powinno finansować
badania naukowe w około 30-40% - reszta środków powinna płynąć z gospodarki.
W Polsce te proporcje są odwrócone (w tym roku środki pozabudżetowe stanowią
prawie połowę nakładów na naukę, ale oczywiście nie może to być źródłem
satysfakcji, jest bowiem efektem znacznego zmniejszenia finansowania budżetowego,
a nie wzrostu środków pozabudżetowych).
W marcu 2000 roku, na szczycie w Lizbonie, przywódcy Unii Europejskiej
postawili przed Europą nowe, niezwykle ambitne wyzwanie: do 2010 roku gospodarka
europejska powinna stać się najbardziej konkurencyjną i dynamicznie rozwijającą
się gospodarką na świecie. Uznano, że realizacja tego ambitnego zadania
wymagać będzie przeznaczania na badania naukowe w poszczególnych krajach
przeciętnie 3% PKB. Gdyby ten wskaźnik miał obowiązywać w Polsce, to do
2010 roku powinniśmy zwiększyć finansowanie nauki 4,5-krotnie. Przy prawidłowej
strukturze 2/3 tych środków powinno pochodzić spoza budżetu państwa, co
oznacza, że budżetowe finansowanie nauki powinno do 2010 roku zwiększyć
się około 3-krotnie, a pozabudżetowe prawie 7-krotnie. Jest to sedno i
skala problemu, który stoi przed środowiskiem naukowym - problemu, którego
istotą jest realność naszych zamiarów znalezienia się w centrum cywilizacyjnym
Europy. Musimy się przy tym liczyć z faktem, że ze względu na stan finansów
publicznych nie możemy spodziewać się w najbliższych latach znaczącego
wzrostu finansowania badań naukowych z budżetu państwa.
W ciągu minionych 10. lat polityka Komitetu Badań Naukowych doprowadziła
do zmiany proporcji w finansowaniu poszczególnych pionów nauki (PAN, uczelnie,
JBR) [wykres 4]. Zwiększono finansowanie badań naukowych
prowadzonych na wyższych uczelniach, co było zapewne wyrazem przekonania,
że w okresie transformacji ustrojowej należy wspierać funkcje edukacyjne
szkół wyższych. Gdy nie było jasne, jakie będą losy JBR'ów, jak będzie
się rozwijała gospodarka, jakim przemianom ulegać będzie Polska Akademia
Nauk, decyzja inwestowania przede wszystkim w kapitał ludzki była zapewne
decyzją słuszną. Być może jednym z największych sukcesów polskiej transformacji
ustrojowej jest obserwowany na różnych poziomach kształcenia pęd do wiedzy.
W ciągu minionych10. lat ponad czterokrotnie wzrosła liczba studentów i
co za tym idzie liczba absolwentów szkół wyższych [wykres
5]. Prawie trzykrotnie wzrosła liczba doktoratów [wykres
6]. Liczba studentów na studiach doktoranckich zwiększyła się kilkunastokrotnie
[wykres 7].
W zderzeniu ze spadkiem ogólnego finansowania nauki te liczby napawają
optymizmem - uderzający jest także fakt, że wzrósł udział polskich publikacji
w światowej produkcji naukowej [wykres 8]. Ten wzrost
wydajności polskich uczonych oznacza, że środowisko naukowe, mimo wszystkich
trudności, stara się aktywnie wypełnić swoją misję. Martwić może jednak
z pewnością obniżająca się jakość kształcenia oraz naturalna, w warunkach
silnych niedoborów finansowych, tendencja do prowadzenia badań nie najciekawszych
i najbardziej potrzebnych, ale możliwych do wykonania relatywnie tanim
kosztem.
BUDŻET NAUKI W 2002 ROKU
Spadek budżetu nauki w 2002 roku o niemal 20% postawił Komitet Badań
Naukowych wobec dramatycznego pytania, gdzie i jak ograniczać wydatki?
Kierownictwo Komitetu chciało zachować powszechnie akceptowaną zasadę maksymalnie
konkurencyjnego podziału środków (finansowanie projektów badawczych i celowych),
a jednocześnie miało świadomość, że zmniejszenie środków na finansowanie
działalności statutowej może zagrozić egzystencji wielu placówek naukowych.
Podjęte decyzje o rozdziale środków zilustrowano na wykresach 9
i 10.
W stosunku do ubiegłego roku finansowanie projektów badawczych i celowych
zmniejszyło się o niecałe 17%, tak więc nieco mniej niż by to wynikało
ze spadku całego budżetu nauki. Warto przyjrzeć się wydatkom na projekty
badawcze i celowe, gdzie widać wyraźną dominację projektów badawczych nad
celowymi [wykres 11]. Nie jest to właściwa struktura
- istnieją obszary badań w Polsce, które powinny być zdominowane przez
projekty celowe, a tak się nie dzieje. Podjęto już decyzje, które powinny
zwiększyć udział projektów celowych w tych obszarach.
Jednocześnie Komitet Badań Naukowych postanowił (jak zwykło się postępować
przy konstruowaniu każdego budżetu w warunkach kryzysu), że należy drastycznie
ograniczyć wydatki na inwestycje. Środki na ten cel zmniejszono prawie
o 60%. Kontynuowane będą inwestycje rozpoczęte, a praktycznie wstrzymane
nowe (poza finansowaniem infrastruktury informatycznej). Decyzja ta wydaje
się racjonalna w perspektywie jednego roku, lecz jej utrzymanie byłoby
bardzo szkodliwe dla przyszłości badań naukowych w Polsce.
Działania powyższe pozwoliły na stosunkowo niewielkie zmniejszenie
dotacji podmiotowej - o niecałe 9% w stosunku do prawie 20% spadku całego
budżetu nauki [wykres 12]. W podziale na piony,
spadek
finansowania działalności statutowej najmniej odczują uczelnie, a najbardziej
jednostki badawczo-rozwojowe [wykres 13], co podtrzymuje
omówioną wyżej tendencję preferowania badań prowadzonych w uczelniach.
Podjęcie przez Komitet tej decyzji przy tak dramatycznych uwarunkowaniach finansowych jest szczególnie bolesne dla placówek PAN, dla których dotacja statutowa jest zasadniczym składnikiem budżetu - opinia Ministra Nauki w tej sprawie nie zyskała jednak poparcia członków KBN.
Podsumowując - w warunkach dramatycznego spadku budżetu nauki Komitet starał się chronić przede wszystkim środki na działalność statutową (które są zasadniczą częścią dotacji podmiotowej), co nie zapobiegło niestety zapewne konieczności podejmowania trudnych decyzji o ograniczeniu działalności przez placówki PAN i JBR.
PREFEROWANE OBSZARY BADAŃ I INNOWACJI
W obecnej sytuacji finansowej nauki mówienie o priorytetowych kierunkach badań naukowych ma charakter raczej symboliczny niż realny - nie ma bowiem funduszy, które pozwoliłyby na realizację takiej polityki. Niemniej w Strategii Gospodarczej rządu określono preferowane obszary prac badawczych i rozwojowych, do których należą:
WZROST EFEKTYWNOŚCI WYKORZYSTANIA ŚRODKÓW BUDŻETOWYCH
Przy utrzymującej się tendencji spadku budżetowego finansowania nauki, szczególnego znaczenia nabiera efektywność wykorzystania tych środków. Musi zostać utrzymana zasada konkurencyjności w dostępie do środków finansowych. W zakresie nauk poznawczych, ocena jakości badań musi dokonywać się w kontekście międzynarodowym. Takie próby już podjęliśmy - wnioski o projekty badawcze, w pewnych wyodrębnionych dziedzinach, muszą być obecnie przygotowywane w języku angielskim i będą ocenianie także przez zagranicznych opiniodawców. We wszystkich strumieniach finansowania nauki musi istnieć system oceny i porównywania jakości badań, który powinien doprowadzić do ostrej selekcji finansowanych programów badawczych. Trzeba doprowadzić do wstrzymywania finansowania jednostek i zespołów naukowych, które są słabe merytorycznie i nie rokują szans rozwoju. Należy to robić stopniowo, lecz proces ten musi postępować. Komitet musi szczególną uwagę zwrócić na efektywność wykorzystania funduszy, którymi dysponuje. Planuje się podjąć następujące działania:
Środowiska naukowe w Polsce nie zawsze zdają sobie sprawę z faktu, że wizerunek nauki w społeczeństwie jest problemem kluczowym dla jej przyszłości. Wśród funkcji nauki - poznawczej, edukacyjnej, innowacyjnej, eksperckiej - właśnie ze względu na społeczny odbiór nauki, jej funkcja innowacyjna musi być bardzo silnie podkreślana. Musimy nauczyć się mówić w języku przydatności badań naukowych dla gospodarki. Coraz częściej będzie się pojawiało hasło gospodarki opartej na wiedzy, rośnie bowiem przekonanie, że jednym z najbardziej istotnych czynników wzrostu gospodarczego jest wiedza. Dzisiaj nie potrafimy jeszcze w dostatecznym stopniu przełożyć tego hasła na konkretne działania. Niemniej musimy przygotować się do tego, abyśmy potrafili powiedzieć i pokazać, że realizowane prace badawcze mają wpływ na szybki rozwój gospodarczy.
Nie możemy liczyć na skokowy wzrost nakładów budżetowych na naukę. Dlatego będziemy tworzyć i wykorzystywać nowe instrumenty finansowe i ekonomiczne, które powinny zachęcać przedsiębiorców do inwestowania w badania. Mówi się o tym od wielu lat nie osiągając znaczących postępów w tej dziedzinie. Plany te muszą zostać nareszcie zrealizowane. Należą do nich:
Kolejną szansą poprawy kondycji finansowej nauki w Polsce jest nasze rychłe przystąpienie do Unii Europejskiej. W Polsce jest zapewne większa podaż wyników naukowych niż popyt na nie, co oczywiście budzi niezadowolenie środowiska naukowego. Przystąpienie do UE otworzy przed nami rynek europejski, a więc także uruchomi popyt na wyniki prac naukowych. Warto rozpocząć przygotowania się do tej nowej, zasadniczo korzystniejszej sytuacji.
W zakresie współpracy międzynarodowej, niezależnie od programów UE, finalizowane są umowy o bilateralnych programach badań. Będą one funkcjonowały w oparciu o uproszczoną formułę - każda ze stron będzie finansować prace swoich zespołów badawczych. Korzyści takiej współpracy wynikają z synergii, która powstaje w większych zespołach badawczych. Zyskamy ponadto np. dostęp do aparatury, na którą nas w kraju nie stać.
Po przystąpieniu do Unii Europejskiej do Polski zaczną napływać środki finansowe z tzw. Funduszy Strukturalnych i Funduszy Spójności. Ich celem jest wyrównywanie poziomu życia i poziomu gospodarczego regionów Europy. Wszystkie regiony Polski (województwa) spełniają kryteria pozwalające na uzyskanie pomocy z Funduszy Strukturalnych. Pomoc ta w przeszłości w krajach unijnych była wykorzystywana głównie na rozbudowę infrastruktury. Obecnie dominuje przekonanie, że w krajach takich jak Polska, znaczna część Funduszy Strukturalnych powinna być skierowana na rozwój badań naukowych. Środki te będą płynęły do ośrodków naukowych w województwach, co wiąże się z koniecznością podjęcia przygotowań do ich pozyskiwania i wykorzystania. Obecnie ze środków unijnych są finansowane przygotowania do korzystania z Funduszy Strukturalnych w 5. województwach. Widząc olbrzymią szansę rozwoju dla ośrodków naukowych, Komitet Badań Naukowych podjął decyzję o sfinansowaniu podobnych przygotowań w pozostałych województwach. Wykorzystanie tej szansy wymaga zmobilizowania środowiska naukowego i dobrego sformułowania celów, na które środki z Funduszy miałyby być przeznaczone.
Kolejną szansą na pozyskanie środków pozabudżetowych są fundusze offsetowe. Ze względu na potrzeby obronności i wymagania NATO, Polska w najbliższych latach będzie musiała przeznaczyć znaczne środki na modernizację Sił Zbrojnych. Polskie prawo wymaga, aby firma sprzedająca nam uzbrojenie, zainwestowała w Polsce kwotę równą kwocie pozyskanej z kontraktu - są to tak zwane fundusze offsetowe. Komitet Badań Naukowych dąży do tego, aby znaczna część tych inwestycji została skierowana do sektora badań. Istnieje szansa, że z funduszy offsetowych uda się pozyskać środki w wysokości mającej znaczący wpływ na sumaryczny budżet nauki w Polsce.
REFORMA SYSTEMU REALIZACJI POLITYKI NAUKOWEJ
Gdy ponad 10 lat temu realizowano, poprzez utworzenie Komitetu Badań Naukowych, reformę finansowania badań w Polsce, jednym z głównych jej celów było uzyskanie przez środowisko naukowe wpływu na politykę naukową państwa, a w tym na podejmowane decyzje finansowe. Przy wszystkich zaletach, dziś coraz silniej ujawniają się wady tego systemu. Do głównych należą:
Zadania Rady Nauki będą jeszcze bardziej odpowiedzialne, niż obecne
zadania KBN.
Do jej zadań należeć będzie m.in.:
W zakresie polityki naukowej i polityki innowacyjnej:
Organami Rady Nauki byłoby Prezydium (przewodniczący, zastępca i 3 - 5 członków), komisje dziedzinowe obejmujące podstawową sferę nauki oraz Komisja ds. Badań na Rzecz Gospodarki i Komisja ds. Badań na Rzecz Obronności. Komisji nie powinno być zbyt wiele, zaś obszary ich działań w pewnym zakresie powinny się pokrywać, tak aby z danym projektem można było aplikować do różnych gremiów, a nie tylko do jednego, jak to ma miejsce obecnie.
Podsumowując chciałbym wyrazić swój pogląd, że jedyną szansą na szybki wzrost poziomu finansowania badań jest racjonalne, odważne działanie całego środowiska naukowego, w tym:
Ostatnia modyfikacja: 3 grudnia 2002 roku